poniedziałek, 2 września 2013

Start.


Prawdziwe..

I wszystko znów się zaczyna. Wszystko od początku. Kolejne 10 miesięcy nauki przede mną. Nie wiem co robić. Pojawiają się nowe rzeczy. Zdołam? Muszę!
Rozpoczyna się również nowe 10 miesięcy mojego życia. Nie wiadomo co na mnie czeka. Kogo poznam, z kim nawiąże jakie kol wiek relację. Imprezy, spotkania i wkroczenie w dorosłość - jakie zmiany to przyniesie do mojego życia?
Mam nadzieję, że ten rok będzie lepszy od poprzedniego, nie narzekam, ale za dużo złych rzeczy się wydarzyło. Nauczyłam się wiele przez moje błędy, które były tak na prawdę nie potrzebne. Pomimo tego wszystkiego wyszłam dobrze. Jestem z siebie dumna. 

Koniec wakacji. Niestety. Coś się musi skończyć, by coś nowego mogło się zacząć. A było tak zajebiście. 
Dalej nie wiem co robić. Związki, mężczyźni.. Inna bajka. Nie dorosłam jeszcze do niej.

/M

niedziela, 18 sierpnia 2013

Life&Friend&Summer

I znowu w głowie pojawiło się to uczucie bycia samotną, bez nikogo. Wiem, że sobie z tym poradzę. Choć jestem młoda, i powinnam korzystać z życia, staram się robić to w inny sposób.
Mam przyjaciół. To powinno mi wystarczyć, ale jednak. Brakuje tego jednego. Ta cholerna pustka w samym sobie i masa wspomnień w głowie. Tak bardzo chciałabym wrócić do tamtych chwil. Niestety jest to nie możliwe. Nie będzie już tak jak dawniej. Najlepiej było by zapomnieć, ale ja nie chcę bo to ty powodowałeś uśmiech na mojej twarzy. Nie da się. Każde miejsce kojarzy mi się akurat z tobą, sytuacja, film, piosenka. Może i ty tego nie widzisz, ale ja to odczuwam. Niestety. Przez całe moje dotychczasowe życie, ludzie wmawiali mi, że przyjaźń damsko - męska nie istnieje. A jednak.
Uśmiech dalej widnieje na mojej twarzy i tak zawsze będzie. Ta chwila uniesienia i potrzeba wyładowania swoich uczuć i przemyśleń. Dlatego ten blog istnieje i może dla niektórych jest to wręcz śmieszne, mi to nie przeszkadza i nie zrezygnuję z niego.
Wszystko się powoli kończy wakacje dobiegają końca, może to i dobrze. Może i lepiej wpuścić do swojej głowy coś innego i zrobić coś w końcu z sobą. Nie.. O czym ja  mówię. Nie kończcie się! Przydało by się jeszcze tak parę tygodni więcej wolnego. Zostały 2 tygodnie. Korzystam i wy też to zróbcie. Ostatnie dwa weekendy zaplanowane. Już nie mogę się doczekać. A ostatnie 14 dni poświęcone na sprawy, które miałam zrobić przez ostatnie 2 miesiące. Powodzenia dla mnie.

Człowiekowi zależy dopiero jak coś traci. No tak. Norma.

/M

czwartek, 25 lipca 2013

Awkward

Wiele osób stara przemówić mi do rozsądku, chcąc zmienić moje życie, zachowanie, a przede wszystkim samą mnie.. No niestety to nie będzie łatwe, w sumie jest to nie możliwe. Nigdy nie zmienię się z powodu nacisku innych. Lubię i podoba mi się moje życie właśnie takie jakie jest teraz. Jestem szczęśliwa i nikt tego nie zmieni.

Wakacje jak to wakacje. W sumie dopiero teraz mogę przyznać, że mi się zaczęły. Jak na razie robię sobie wolne od pracy. Muszę ponadrabiać te wszystkie spotkania, które dotychczas sobie odpuszczałam. Muszę znaleźć więcej czasu dla moich przyjaciół, a właśnie co do przyjaciół, to mam ich najlepszych.
Dzisiejszy dzień pełen wrażeń. Wiele się dowiedziałam, ale jest pozytywnie. Kocham wasze porąbane i zryte mózgi. Uwielbiam was w każdym calu. Mam nadzieję, że to się nigdy nie skończy, nie dałabym sobie z tym rady, bo jak na razie jesteście jedynymi osobami przy których mogę być na prawdę sobą. 


Rany na nadgarstkach mówią same za siebie. Z czasem zostanie ślad albo całkowicie odejdą w zapomnienie. Z początku delikatne ukłucie sprawia dreszcze na całym ciele, każdy kolejny dotyk wywołuje coraz głębszy ból. Z czasem się przyzwyczajasz i nie zważasz na ból, blizny, chcesz tego więcej. Czerwone wypuklenia, chcą poprawki, ale czy jesteś na to gotowy?

/M

piątek, 5 lipca 2013

Summer 2013

Leżing, plażing, smażing
Pierwszy tydzień za nami. Jeszcze siedem dni temu odbierałam świadectwo z myślą - co przyniosą te
wakacje. 1/8 już za nami, aż przykro, że czas tak 
szybko leci. Szczerze? Nie mam czego żałować. Jak dotychczas każda godzina spędzona idealnie. Wczorajszy dzień i Paprocany. Tak. Tego mi było trzeba. Nie wiem jak mam dziękować Bogu za to, że mam tak cudowne przyjaciółki.  W ostatnich dniach odbyła sie nawet mała podróż w nieznane - Tychy - dzięki której odkryłam, jak pomocna może być nawigacja w telefonie, ale pomimo wszystko dziękuję za ten dzień. Tego mi brakowało. 
Dziś? Pierwszy piątek wakacji trzeba uczcić. I co? I tak właśnie się stało. Pogoda nam nie groźna. Jutro do pracy. Jakoś sobie tego nie umie wyobrazić. O 8 pobudka. Nie jest źle. Pieniądze się przydadzą, a już szczególnie przy moim aktualnym trybie życia. Właśnie. Niespodziewane zakupy. Każda rzecz jest dobra na zabicie czasu. Tylko czy aż tyle trzeba za nią płacić? 
Wakacje zapowiadają się ciekawie i wiem, że takie właśnie będą.

I muszę przyznać, że go polubiłam.


/M

piątek, 28 czerwca 2013

Ułamki sekund.

Słowa, które mnie urzekły w British Musem
Nie mogę sobie uświadomić, że to już koniec. Rok szkolny minął strasznie szybko. Każdy dzień był ułamkiem sekundy. Przyniósł tyle pozytywnych rzeczy, spraw i osób do mojego życia, których na pewno nigdy nie zapomnę. Poznałam nowych przyjaciół, których zaszyłam gdzieś głęboko w sercu. Zmieniłam się, moim zdaniem na lepsze, ale to nie mi tu oceniać. Stałam się bardziej pewna siebie, zaczęłam zważać na sprawy, nie tylko dotyczące mnie, ale też osób, które mnie otaczają. Otworzyłam swój umysł na innych. Stałam się bardziej uczuciowa, ale też z większym dystansem podchodzę do życia. Nie raz moje serce zostało połamane na kawałki no ale poradziłam sobie, ogarnęłam się i podążałam dalej.
Pamiętam ten pierwszy dzień szkoły, twarze całkowicie mi nie znane. Było to dla mnie pewnym doświadczeniem. Poznałam siebie i każdego innego od nowa. Wasze zapytanie czy mam nożyczki, lub w jakiej sali mamy lekcje, było początkiem właśnie tego. Pierwsze rozmowy, matematyka z tobą to jedna wielka przyjemność, czy nasz dalej nie ogarnięty polski. Zobaczyłam jak ludzie potrafią się różnić. Liceum. Tak. to jednak najpiękniejszy czas naszego życia. Pomimo zabiegania związanego z naszą szkołą, był czasem imprez, wypadów, spotkań. Jestem dumna z siebie, że właśnie akurat tak skończyłam swój pierwszy rok edukacji w szkole średniej i kolejny etap mojego życia. A co przyniesie kolejny rok? Nigdy nie wiadomo. Nie żyję przyszłością, wolę teraźniejszość. A jak na razie. Nie mam pojęcia jak skończy się dzisiejszy dzień. Pogoda nie pomaga w podjęciu decyzji.


WAKACJE przed nami. 
Udanych życzę ;)

/M

sobota, 15 czerwca 2013

Okres młodości.

Młodość. Najpiękniejsze co nas spotyka w życiu. Jestem w trakcie jej wykorzystywania i szczerze mówiąc, dobrze mi idzie. Korzystam i jest cudownie. Świetna zabawa skutkuje brak snu i oznaki wymęczenia, ale pomimo tego wszystkiego warto.
Umiar. Kolejna rzecz, którą trudno ogarnąć i której brakuje wielu osobom. Życząc im powodzenia, uśmiecham się.
Wykończona ostatnimi tygodniami, ale na szczęście to wszystko dobiega końca. Nauka? Jak na razie z nią koniec, wakacje się powoli rozpoczynają.
Ostatnie trzy dni chyba najlepsze w moim życiu. Najlepsza wycieczka jaka kol wiek mi się przytrafiła i jaką przeżyłam. Mam nadzieję, że to nie ostatnia. Kocham was ludzie i mam nadzieję, że zawsze będę mogła na was liczyć. Na prawdę niektórzy w niektórych sytuacjach cholernie mi pomogli. Niby słowo, a tak wiele zmienia. Dzięki.
Koncert koncertem, ale i tak było cudownie. Tego mi brakowało. A
ciebie mój maluszku kocham. Dziękuję przede wszystkim tym którym ze mną wytrzymują, psychicznie i fizycznie. Nie wiem czy kiedykolwiek się wam odwdzięczę.
Jak na razie to chyba wszystko. Pogodo a ty dalej się poprawiaj.


/M

czwartek, 30 maja 2013

Z dnia na dzień

Zauważyłam, że ostatnio często nawiązuję do życia. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Może wielu osobom to nie odpowiada. Ale to życie jest naszym głównym celem.

Tak więc żyję z dnia na dzień.                                              Uwielbiam po nad wszystko!

Wiele rzeczy, spraw i osób, przyprawia mnie o silne bóle głowy. Człowiek stara się, żeby było idealnie, wszystko pozapinane na ostatni guzik, ale tak niestety się nie da. Zawsze pojawia się, coś nieoczekiwanego, coś co zazwyczaj psuje nasze zamiary.

I gdy myślę, że to już nigdy się nie powtórzy - łza kręci  się w oku.
Dziś już 30 maj. Jak to wszystko minęło. Wydarzenia z przed roku pamiętam jak by się działy wczoraj. Jednym z nich był zlot. No właśnie zlot. Jutro wreszcie wyczekany Brynek. W końcu odizoluję się od tego wszystkiego, spotkam z osobami, z którym będę mogła na prawdę porozmawiać i nadrobić rok tzw. rozłąki.

Brakowało mi siedzenia, rozmów i zabawnych zdarzeń z wami. Dziś wreszcie odtworzyliśmy wydarzenia z przeszłości co wywołało uśmiech na mojej twarzy. W dodatku zakup Converse'ów dodał dniu trochę kolorów.

Leń? No wiem wiem. Zobaczyłam świetny film pt. Django. Naprawdę polecam. Godny oglądnięcia. Dziękuję za radę i obiecuję ci, że nie przestanę cię wykorzystywać. Niech nadejdzie już jutrzejszy dzień i do niedzieli niech czas się nie śpieszy. Potem wtorek? A wtorek co? Zakupy!

/M

sobota, 25 maja 2013

Życie.

 Tak na prawdę pomimo wszystkiego co nas spotyka - życie jest na prawdę zajebiste.


Boże, jak zaniedbałam, nie tylko bloga, ale też swoje życie. Pomieszało się.
I dalej szukam odpowiedzi na to jak osoba na której naprawdę nam zależy robi coś takiego. Ludzie są głupi, ponieważ mając szansę, nie wykorzystują jej i patrzą jak ich szczęście odchodzi do kogoś innego. Szukają winy po innych, a tak na prawdę wina leży po ich stronie. Dlatego nauczyłam się, że należy korzystać z wszystkiego co nam życie przynosi, nie zważając na konsekwencje, może to właśnie "to" co będzie z nami do końca i wypełni nasze życie szczęściem.

Pomimo tych wszystkich przykrych incydentów, zadecydowałam, że życie jest i zbyt krótkie i zbyt cudowne, żeby zamartwiać się sprawami sercowymi. Ponad wszystko dziękuję mu za to, że zesłał mi tylu pozytywnych ludzi, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech i może znika on po chwili to wiem, że nie jest to ostatni raz.

Te 10 dni, zmieniło moje życie. Musiałam wziąć się w garść, zawrócić i załatwić to czego nie zdążyłam zrobić wcześniej. Tak. Chodzi tu o szkołę. Jestem już taka, że wszystko zostawiam na sam koniec, odkładam na później, a potem żałuję. Rok szkolny po woli dobiega końca. Przykre jest to, że życie tak szybko mija, ale wspomnienia nigdy nie miną.

Zostało 5 dni i Zlot. Wreszcie spotkam się z osobami, za którymi na prawdę bardzo się stęskniłam. Odpocznę od otaczającego mnie świata, choć przez chwilę.

Learn from that failure, gain humility and then we keep marching ourselves.
Uczymy się na błędach, nabieramy w ten sposób doświadczenia i trzymamy te wszystkie doświadczenia w garści.

/M



środa, 15 maja 2013

Zamieszanie

Serce, rozum? Najgorzej pomiędzy nimi wybrać. Gdy wybiorę serce, rozum pożałuje, a kiedy rozum, ucierpi serce.
Każdy z nas w okresie dzieciństwa marzy o pozostaniu dorosłym, gdy już powoli zbliżamy się do naszych dziecięcych marzeń, chcemy się od nich jak najbardziej oddalić. Życie z każdym dniem staje się cięższe, trudniejsze do połapania się w pewnych sprawach - niby błahych.
Do końca roku szkolnego zostało tak na prawdę tylko parę dni, a rzeczy do nadrobienia cała masa. Teraz najwyraźniej należy podwinąć rękawy i wziąć się do roboty. Ale jak, jak wszystko w koło mnie rozprasza, myśli uciekają gdzieś daleko i na niczym nie można się skupić.
Już nawet powoli zaniedbałam bloga i was.. no jeśli ktoś w ogóle to czyta.

Ostatni miesiąc przyniósł nowe znajomości z których na prawdę jestem zadowolona. Muszę przyznać, że na prawdę jestem szczęściarą, że mam takie osoby blisko mnie i w dodatku w jakiej ilości. Czasami nie idzie coś po mojej myśli albo raczej po naszej, ale należy się dostosować i pójść na kompromis.

Polecam! ;)


Zdjęcie, które kocham najbardziej na świecie. Dodałam już dawno do ulubionych. "Sweetfocia" w lustrze musi być. Dziękujemy sklepu River Island za udostępnienie nam tego oto lustra i tła.

A jutro? No jutro Mikołów. Już się nie mogę doczekać miśki.
/M

środa, 1 maja 2013

Cisza

Czasem na prawdę warto jej posłuchać. Można wtedy na prawdę wiele się nauczyć. Przemyśleć parę spraw, które wniosły do naszego życia zmiany.


Wsłuchując się, doceniam moją własną ciszę.


Choć życie i ludzie, nie zawsze są dla siebie tolerancyjni i mili, to należy ich tego nauczyć. Należy wnieść do ich życia trochę radości i szczęścia. Tak. Lepiej przemilczeć czasami słowa skierowane w naszą stronę, uśmiechnąć się i iść dalej, ponieważ to na pewno nie ostatnia osoba, która będzie starała się wydrzeć z ciebie część twojej duszy i zamienić ją szarością.




sobota, 27 kwietnia 2013

Czas zmian.

Jak już zauważyliście, wprowadziłam parę zmian na blogu. 
Potrzebujemy czasem małej zmiany, by oderwać się od monotonii życia.

Wczoraj wieczór spędzony na mieście. Naszą 7. miesięcznicę trzeba było uczcić. Modelki. Musimy częściej to powtarzać. 



Czas szybko mija. Za kilkadziesiąt dni wakacje. Staram sie o tym nie myśleć, choć jest na prawdę trudno.
Przede mną jeszcze dużo pracy. Poprawy, próbne matury no i wszystkie zaplanowane kartkówki i sprawdziany. Nie mam czasu odpocząć.

Po raz pierwszy od miesiąca mogłam sie wyspać. Budzik nie dzwonił, rodzice nie przeszkadzali, prace budowlane obok mnie ucichły, nigdzie się nie musiałam spieszyć. Chciałabym tak co sobotę.

Co robię po południu? Hmm chyba stara ;p

/M


czwartek, 25 kwietnia 2013

Sens ludzkiego życia.

Muszę przyznać, że ostatnio pozaniedbywałam parę rzeczy czy spraw, m.in. aktywność na tym oto blogu. Pora zająć się swoim życiem, wprowadzić parę zmian. Korzystnych? Zobaczymy. 

Ostatnie dni przyniosły mi wiele stresu. Najwyższy czas by nauczyć się panować nad swoimi emocjami i uczuciami. Nie jest to łatwe, ale muszę starać się o siły i odwagę na przyszłość. Przecież na nikogo bardziej nie możemy liczyć niż na siebie.

W szkole jakoś się układa. Wiosna nadeszła, a z nią pogoda ducha i uśmiech na mojej twarzy, szkoda tylko, że własnie tylko na "mojej" twarzy. Ostatnio zauważyłam, że ludzie stają się bardziej pesymistyczni. Agresją, reagują na każde zło, które się im przytrafia. Nauczcie się nad tym panować, gdyż otaczają was inne osoby i nie można na kimś rozładowywać swoich emocji - no chyba, że tych dobrych ;)

Życie -  ta ciągła gonitwa za pieniędzmi, dobrem materialnym - ukazuje nam sytuacje, które warto zapamiętać i takie, które najlepiej jak najszybciej zapomnieć. Daje możliwość poznania nowych osób. Nie zawsze urozmaicają nasze życie pięknymi słowami czy gestami, wprowadzając żółte motylki i kwiatki w okół nas. 

Każdy człowiek otwarty na świat czy ludzi poznaję zaś takie osoby, które sprawiają, że świat jest piękniejszy, problem do rozwiązania, a nawet najtrudniejsza plątanina, warta i możliwa do rozwiązania. Jesteśmy dla nich w stanie oddać swoje życie.

Na szczęście, spotkałam was. Nie wyobrażam sobie dnia, bez was. P&N xoxo

Dziękuję za ten moment kiedy to wszystko się zaczęło.

środa, 17 kwietnia 2013

Spring

Przepraszam za ten mały zastój. Jednak nie dotrzymałam obietnicy. Czas szybko minął od ostatniego posta. Pokochałam miasto pełne ludzi, odmiennych kultur. Londyn tam chcę wrócić jak najszybciej. Wiele rzeczy się wydarzyło, poznałam dużo nowych osób, poznałam historię UK i zobaczyłam wiele.



"Blondyn in Londyn" - haha 





Nie rozumiem niektórych osób, bawią się swoim życiem, nie zważając na konsekwencje.

mmm..

no i co teraz zrobić? nie jest łatwo.

Zawsze mówiłam, że kieruję się sercem, ale muszę najwyraźniej to zmienić - już wiem, że nie będzie to łatwe.
Czas w szkole szybko przemija. Pamiętam ten pierwszy miesiąc, czas zapoznawań, przyjaźni. Przez ten czas tyle się wydarzyło i zmieniło w moim życiu, ale nie żałuję tego w końcu okres licealny to najlepszy okres w życiu.
Ważne, że pogoda powróciła ! ;)


  1. /M

niedziela, 7 kwietnia 2013

Welcome London

Od rana urwanie głowy, dalej się nie mieszczę w walizce, a za godzinę wyjazd. Boże mam tylko nadzieję, że niczego nie zapomnę. Mam książkę do przeczytania "Rzeźnik Drzew" A. Pilipiuka - jak na razie podoba mi się.


Moje postanowienia wyjazdowe to
- wybawić się tak jak jeszcze nigdy
- poznać nowe osoby
- przywieźć coś ciekawego
no i najważniejsze w cholerę dobrze się bawić.
Obiecuję.


oh wow.. 




Jak już można zauważyć, będzie tygodniowa przerwa, z powodu wyjazdu, ale.. no ale tak w niedzielę już coś nowego. Masa nowych zdjęć ;)






/M

sobota, 6 kwietnia 2013

I'm sick.

Moje słowa, nie wiem czy coś znaczą dla innych, ale wiem, że ich słowa mają dla mnie ogromne znaczenie. 
Każdy dzień, przynosi i daje nam coś nowego. Nowe wydarzenia, które zostaną w naszych głowach. Choć zazwyczaj nie są dobre, to warte przeżycia, ponieważ warto dostać kopniaka w tyłek i zacząć od początku.
W poniedziałek Londyn. Rozpoczął się czas pakowania, latania, zakupów. Mam nadzieję, że wezmę wszystko co najważniejsze, a szczególnie swój własny rozum. Przyda się mała przerwa od tego wszystkiego,  muszę w końcu wszystko poukładać w swojej głowie i swoim sercu. Jedynym celem to wykurowanie się do dnia wyjazdu. 


Strach

Widzę ciebie tu 
Widzę ciebie tam
Gdzie spojrzę widzę strach
Ty tylko mogłeś wybawić mnie 
Z tego snu
Lecz sam wpadłeś w trans
A więc kto nam pomoże
Przezwyciężyć strach





/M

środa, 3 kwietnia 2013

Kontrast życia codziennego.

Wszystko co się dzieje w okół mnie jest dziwne. Sytuację mogę podzielić na te pozytywne i negatywne. Przez dwa ostatnie dni, no niestety, więcej było chwil negatywnych, sprawiających ból psychiczny. Zamartwianie się, rozmyślanie, co by było gdyby? Niestety nie należę do tych poprawnych osób, które wychwalają na każdym kroku. Wiele się dzieje, ale najwyraźniej trzeba to przezwyciężyć, pokazać na ile nas stać. Może to tylko próba? 
Życie pełne jest niespodzianek, nieuchwytnych momentów, tych chwil, które chcielibyśmy powtarzać na okrągło  ale i też takich o których chcielibyśmy zapomnieć jak najprędzej. Ta wędrówka uczy, uczy nas pokory, przebaczenia. Przedstawia osoby, które nas ranią, i te które nas wewnętrznie odbudowują, po czym wszystkim zabiera je, by nauczyć, że życie to chwila, która się skończy, w najbardziej nieodpowiednim dla nas momencie. Odczuwamy ogromny ból, jak gdyby ktoś wyrwał z nas część siebie, ale osoby te zostają na zawsze w naszych sercach, a po pewnym czasie spotkamy je, by znów odtworzyć wspomnienia. Śmierć to tylko brama, która otworzy się w pewnym momencie. Tęsknie za wami.
mm.. pamiętliwy dzień
Rodzina? Definicja? Trudno by ją wyjaśnić..

Strach, stres, mogą wiele zdziałać - niepotrzebnie. Po dzisiejszym dniu, wiem, że nie warto. Jestem z siebie dumna i jestem szczęśliwa, że jest akurat tak jak jest. Jednym słowem - zdałam ;)


Za 17 dni, 17-ste urodziny.. no no starzejemy się.

Powoli "szykujemy" się na wyjazd do Londynu. 




I co teraz zrobić? Warto tracić to wszystko? Niee.. ;)

Warsztaty dziennikarskie = brak lekcji = podoba mi się.


/M

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Gdzieś we własnym świecie

Lany czy rzucany, mokry czy mroźny..? - oto jest pytanie.

Pierwszy raz się wyspałam w tej przerwie świątecznej.. Nikt nie ziewał, rozmawiał - po prostu nie było osób trzecich w związku między mną a moim kochanym łóżkiem. Mam nadzieję, że będzie się to częściej powtarzać, polubiłam to. 
Święta powoli się kończą, może i dobrze.. skończy się siedzenie i zajadanie słodyczami. Dietę czas rozpocząć.
Odwiedzenie kumpla i mała domówka - ahh wiesz jak lubię twój dom i te "zakamarki". Tego mi brakowało. Brakowało mi również tego rodzaju rozmów, śmiania się. Jak to dobrze ze wszystko się ułożyło.

Świat bez nas nie był by tak piękny, byłby po prostu nudny
Lewa A, Prawa M

"Blatki" - hahaha tak nowa odmiana bletek. Kuchnia łączy ludzi, a o sypialni nawet nie wspomnę.. 

Plany na jutrzejszy dzień.. 
Zakupy, spotkanie, zakupy, spotkanie - to lubię..


/M

niedziela, 31 marca 2013

Zrobić pierwszy krok

Już było tak pięknie, położyłam się spać i obudził mnie sen, po czym wstąpiłam na facebook'a i się zaczęło. Niestety, ale boję się zaryzykować, mam wewnętrzną blokadę. Życie nauczyło mnie wiele, a w tej sytuacji i chwili mam na prawdę wiele ważnych osób obok mnie i nie chcę ich stracić. Może i mam kompleksy, ale jak i sam stwierdziłeś, każdy je ma i tego nie da się zmienić, zawsze będzie coś w nas, co nie będzie nam odpowiadało. Pozostawiłeś mnie bez odpowiedzi, czyli zapowiada się noc bez snu, tylko z jedną myślą. Nie będzie to łatwe. 

Cieszę się, że właśnie takich mam przyjaciół, tylko czy warto jednym słowem, gestem zmieniać to wszystko? 

/M

Czy to na pewno te święta?

Wesołych Świąt Wielkanocnych.



Teoretycznie wiosna, letni czas wprowadzony, ale jeszcze czekamy na pogodę? Właśnie, kiedy wiosna?

Budzę się rano, nie wyspana, brakowało mi jednak tej godziny, wstaję patrzę za okno i co widzę..? Śnieg, dużoo śniegu. Samopoczucie, od razu się pogorszyło, ale miałam to gdzieś - w końcu święta. Na Boże Narodzenie narzekałam, to teraz mam śniegu w nadmiarze. Ale co zrobić? Najlepszy był by samolot na Bali - na plażę, pełną facetów, drinków i słońca! Ale wracając to rzeczywistości to zimno, szaro i nie za ciekawie. Interesuje mnie tylko jutrzejszy dzień, połączenie Prima Aprilis z Lanym Poniedziałkiem. Na dziś to tyle. ;)


Wspominamy ubiegłe wakacje

/M


Witajcie


Celem tego bloga jest, choć częściowe ukazanie i opisanie wydarzeń z mojego życia. 
Może na początek coś o sobie. Mam 16 lat, interesuję się sztuką, a najbardziej jedną z jej dziedzin - fotografią. To moja pasja, zawsze znajdę dla niej czas. Jest dla mnie jak czekolada na poprawę nastroju, ale przyznaję, że czekoladą nie pogardzę. 
Chodzę do liceum, gdzie nie jest łatwo, ale daję radę. Muszę przyznać, że był to dobry wybór.
Druga najważniejsza i najcenniejsza rzecz  to przyjaźń. Jestem szczęściarą, otaczam się wśród wspaniałych ludzi, na których zawsze mogę liczyć, a szczególnie na dwie najwspanialsze, najlepsze dziewczyny na całym świecie.
Niektórzy twierdzą, ze jestem 'cyfronem' bo lubię grać w przeróżne gry, najczęściej skierowane dla facetów, ale mam to gdzieś. 
Będę przedstawiać tutaj również moją 'twórczość', mam nadzieję, że sie spodoba. Nie zabraknie tutaj, też muzyki, o której nie mogłabym zapomnieć, gdyż jest ważną częścią mnie. Można powiedzieć, że jest to a'la photoblog. ;) 

 /M