czwartek, 30 maja 2013

Z dnia na dzień

Zauważyłam, że ostatnio często nawiązuję do życia. Nie wiem czy to dobrze czy źle. Może wielu osobom to nie odpowiada. Ale to życie jest naszym głównym celem.

Tak więc żyję z dnia na dzień.                                              Uwielbiam po nad wszystko!

Wiele rzeczy, spraw i osób, przyprawia mnie o silne bóle głowy. Człowiek stara się, żeby było idealnie, wszystko pozapinane na ostatni guzik, ale tak niestety się nie da. Zawsze pojawia się, coś nieoczekiwanego, coś co zazwyczaj psuje nasze zamiary.

I gdy myślę, że to już nigdy się nie powtórzy - łza kręci  się w oku.
Dziś już 30 maj. Jak to wszystko minęło. Wydarzenia z przed roku pamiętam jak by się działy wczoraj. Jednym z nich był zlot. No właśnie zlot. Jutro wreszcie wyczekany Brynek. W końcu odizoluję się od tego wszystkiego, spotkam z osobami, z którym będę mogła na prawdę porozmawiać i nadrobić rok tzw. rozłąki.

Brakowało mi siedzenia, rozmów i zabawnych zdarzeń z wami. Dziś wreszcie odtworzyliśmy wydarzenia z przeszłości co wywołało uśmiech na mojej twarzy. W dodatku zakup Converse'ów dodał dniu trochę kolorów.

Leń? No wiem wiem. Zobaczyłam świetny film pt. Django. Naprawdę polecam. Godny oglądnięcia. Dziękuję za radę i obiecuję ci, że nie przestanę cię wykorzystywać. Niech nadejdzie już jutrzejszy dzień i do niedzieli niech czas się nie śpieszy. Potem wtorek? A wtorek co? Zakupy!

/M

sobota, 25 maja 2013

Życie.

 Tak na prawdę pomimo wszystkiego co nas spotyka - życie jest na prawdę zajebiste.


Boże, jak zaniedbałam, nie tylko bloga, ale też swoje życie. Pomieszało się.
I dalej szukam odpowiedzi na to jak osoba na której naprawdę nam zależy robi coś takiego. Ludzie są głupi, ponieważ mając szansę, nie wykorzystują jej i patrzą jak ich szczęście odchodzi do kogoś innego. Szukają winy po innych, a tak na prawdę wina leży po ich stronie. Dlatego nauczyłam się, że należy korzystać z wszystkiego co nam życie przynosi, nie zważając na konsekwencje, może to właśnie "to" co będzie z nami do końca i wypełni nasze życie szczęściem.

Pomimo tych wszystkich przykrych incydentów, zadecydowałam, że życie jest i zbyt krótkie i zbyt cudowne, żeby zamartwiać się sprawami sercowymi. Ponad wszystko dziękuję mu za to, że zesłał mi tylu pozytywnych ludzi, którzy wywołują na mojej twarzy uśmiech i może znika on po chwili to wiem, że nie jest to ostatni raz.

Te 10 dni, zmieniło moje życie. Musiałam wziąć się w garść, zawrócić i załatwić to czego nie zdążyłam zrobić wcześniej. Tak. Chodzi tu o szkołę. Jestem już taka, że wszystko zostawiam na sam koniec, odkładam na później, a potem żałuję. Rok szkolny po woli dobiega końca. Przykre jest to, że życie tak szybko mija, ale wspomnienia nigdy nie miną.

Zostało 5 dni i Zlot. Wreszcie spotkam się z osobami, za którymi na prawdę bardzo się stęskniłam. Odpocznę od otaczającego mnie świata, choć przez chwilę.

Learn from that failure, gain humility and then we keep marching ourselves.
Uczymy się na błędach, nabieramy w ten sposób doświadczenia i trzymamy te wszystkie doświadczenia w garści.

/M



środa, 15 maja 2013

Zamieszanie

Serce, rozum? Najgorzej pomiędzy nimi wybrać. Gdy wybiorę serce, rozum pożałuje, a kiedy rozum, ucierpi serce.
Każdy z nas w okresie dzieciństwa marzy o pozostaniu dorosłym, gdy już powoli zbliżamy się do naszych dziecięcych marzeń, chcemy się od nich jak najbardziej oddalić. Życie z każdym dniem staje się cięższe, trudniejsze do połapania się w pewnych sprawach - niby błahych.
Do końca roku szkolnego zostało tak na prawdę tylko parę dni, a rzeczy do nadrobienia cała masa. Teraz najwyraźniej należy podwinąć rękawy i wziąć się do roboty. Ale jak, jak wszystko w koło mnie rozprasza, myśli uciekają gdzieś daleko i na niczym nie można się skupić.
Już nawet powoli zaniedbałam bloga i was.. no jeśli ktoś w ogóle to czyta.

Ostatni miesiąc przyniósł nowe znajomości z których na prawdę jestem zadowolona. Muszę przyznać, że na prawdę jestem szczęściarą, że mam takie osoby blisko mnie i w dodatku w jakiej ilości. Czasami nie idzie coś po mojej myśli albo raczej po naszej, ale należy się dostosować i pójść na kompromis.

Polecam! ;)


Zdjęcie, które kocham najbardziej na świecie. Dodałam już dawno do ulubionych. "Sweetfocia" w lustrze musi być. Dziękujemy sklepu River Island za udostępnienie nam tego oto lustra i tła.

A jutro? No jutro Mikołów. Już się nie mogę doczekać miśki.
/M

środa, 1 maja 2013

Cisza

Czasem na prawdę warto jej posłuchać. Można wtedy na prawdę wiele się nauczyć. Przemyśleć parę spraw, które wniosły do naszego życia zmiany.


Wsłuchując się, doceniam moją własną ciszę.


Choć życie i ludzie, nie zawsze są dla siebie tolerancyjni i mili, to należy ich tego nauczyć. Należy wnieść do ich życia trochę radości i szczęścia. Tak. Lepiej przemilczeć czasami słowa skierowane w naszą stronę, uśmiechnąć się i iść dalej, ponieważ to na pewno nie ostatnia osoba, która będzie starała się wydrzeć z ciebie część twojej duszy i zamienić ją szarością.