poniedziałek, 1 kwietnia 2013

Gdzieś we własnym świecie

Lany czy rzucany, mokry czy mroźny..? - oto jest pytanie.

Pierwszy raz się wyspałam w tej przerwie świątecznej.. Nikt nie ziewał, rozmawiał - po prostu nie było osób trzecich w związku między mną a moim kochanym łóżkiem. Mam nadzieję, że będzie się to częściej powtarzać, polubiłam to. 
Święta powoli się kończą, może i dobrze.. skończy się siedzenie i zajadanie słodyczami. Dietę czas rozpocząć.
Odwiedzenie kumpla i mała domówka - ahh wiesz jak lubię twój dom i te "zakamarki". Tego mi brakowało. Brakowało mi również tego rodzaju rozmów, śmiania się. Jak to dobrze ze wszystko się ułożyło.

Świat bez nas nie był by tak piękny, byłby po prostu nudny
Lewa A, Prawa M

"Blatki" - hahaha tak nowa odmiana bletek. Kuchnia łączy ludzi, a o sypialni nawet nie wspomnę.. 

Plany na jutrzejszy dzień.. 
Zakupy, spotkanie, zakupy, spotkanie - to lubię..


/M

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz