Wszystko co się dzieje w okół mnie jest dziwne. Sytuację mogę podzielić na te pozytywne i negatywne. Przez dwa ostatnie dni, no niestety, więcej było chwil negatywnych, sprawiających ból psychiczny. Zamartwianie się, rozmyślanie, co by było gdyby? Niestety nie należę do tych poprawnych osób, które wychwalają na każdym kroku. Wiele się dzieje, ale najwyraźniej trzeba to przezwyciężyć, pokazać na ile nas stać. Może to tylko próba?
Życie pełne jest niespodzianek, nieuchwytnych momentów, tych chwil, które chcielibyśmy powtarzać na okrągło ale i też takich o których chcielibyśmy zapomnieć jak najprędzej. Ta wędrówka uczy, uczy nas pokory, przebaczenia. Przedstawia osoby, które nas ranią, i te które nas wewnętrznie odbudowują, po czym wszystkim zabiera je, by nauczyć, że życie to chwila, która się skończy, w najbardziej nieodpowiednim dla nas momencie. Odczuwamy ogromny ból, jak gdyby ktoś wyrwał z nas część siebie, ale osoby te zostają na zawsze w naszych sercach, a po pewnym czasie spotkamy je, by znów odtworzyć wspomnienia. Śmierć to tylko brama, która otworzy się w pewnym momencie. Tęsknie za wami.
| mm.. pamiętliwy dzień |
Rodzina? Definicja? Trudno by ją wyjaśnić..
Strach, stres, mogą wiele zdziałać - niepotrzebnie. Po dzisiejszym dniu, wiem, że nie warto. Jestem z siebie dumna i jestem szczęśliwa, że jest akurat tak jak jest. Jednym słowem - zdałam ;)
Za 17 dni, 17-ste urodziny.. no no starzejemy się.
Powoli "szykujemy" się na wyjazd do Londynu.
I co teraz zrobić? Warto tracić to wszystko? Niee.. ;)
Warsztaty dziennikarskie = brak lekcji = podoba mi się.
/M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz